Działalność rewolucyjna w zaborze austriackim w latach 1876 - 1881
Z Anarchopedia
Na ziemiach włączonych do Austrii od wprowadzenia tam w 1867 roku ustroju konstytucyjnego otworzyły się przed społeczeństwem możliwości organizowania stowarzyszeń oraz swobodniejszego wyrażania swych poglądów w prasie, choć nie bez cenzury prewencyjnej. Dzięki temu w 1868 roku mogło powstać Stowarzyszenie Młodzieży Czeladniczej ku Nauce i Rozrywce „Gwiazda", a wkrótce potem zaczęło wychodzić we Lwowie pismo „Rękodzielnik". Idee rewolucyjne przyjmowały się jednakże w Galicji z oporem, głównie z powodu opóźnionego rozwoju gospodarczego, a więc i słabości przemysłowej klasy robotniczej. Charakterystyczny dla tej dzielnicy był wciąż jeszcze konflikt między czeladnikami a majstrami oraz między rzemieślnikami w ogóle a kształtującym się przemysłem fabrycznym. Zainteresowanie dla kwestii robotniczej budził w miejscowym społeczeństwie przede wszystkim rozwijający się wówczas ruch socjalistyczny w samej Austrii (proces socjalistów w Wiedniu), wiadomości o I Międzynarodówce i Komunie Paryskiej, które w sposób znacznie swobodniejszy i w szerszym zakresie niż w zaborze rosyjskim mogła relacjonować prasa.
Od połowy 1878 roku zaczęło wychodzić we Lwowie pod redakcją Józefa Daniluka pismo „Praca". Był to dwutygodnik, który nosił początkowo podtytuł „Dwutygodnik poświęcony sprawom drukarskim" i miał spełniać rolę organu zawodowego. Pod wpływem, jak się przypuszcza, Waryńskiego, który po ucieczce z Warszawy zatrzymał się początkowo we Lwowie, pismo rozszerzyło tematykę, stając się organem ogólnorobotniczym, co uwidoczniło się w przyjętym w styczniu 1879 roku podtytule „Dwutygodnik poświęcony sprawom klas pracujących". Prześladowane konfiskatami przez cenzurę walczyło dzielnie o swój byt i stało się istotnie interesującym organem, w którym mogli w miarę swobodnie wypowiadać się socjaliści. Celem pisma, jak czytamy w artykule wstępnym w numerze 12 z 15 grudnia 1878 roku, było „obznajmianie ogółu klas pracujących z najważniejszymi zdobyczami ludzkiej myśli i nauki i zarazem bronienie publiczne interesów tych klas, osobliwie ekonomicznych i towarzyskich". Deklaracja ta nie brzmi zbyt radykalnie, sugeruje oświeceniowe tendencje. Lecz w jednym z wcześniejszych numerów pisma (nr 3 z 1 sierpnia 1878 roku) odnajdujemy energiczniejsze tony. Czytamy tam m. in.: „Na roboczej sile, tj. na rolnikach i robotnikach przemysłu, zbudowana została cała ludzka kultura i nauka, że zatem stan roboczy, który obecna nauka nazywa także stanem czwartym, będąc faktycznie największą ludzką siłą, powinien na koniec zrozumieć to swoje w świecie pierwszeństwo".
W Galicji odbyły się pierwsze procesy przeciwko socjalistom na ziemiach polskich. Jeden z nich miał miejsce we Lwowie już na początku 1878 roku i objął zarówno ukraińskich, jak i polskich działaczy. Zakończył się niegroźnymi karami, a wywołał zainteresowanie społeczeństwa dla idei rewolucyjnych. W tym czasie przybył do Lwowa wysłannik warszawskich kółek socjalistycznych Kazimierz Hildt, który tu, w warunkach większej swobody, miał drukować broszury propagandowe dla potrzeb ruchu w Królestwie Polskim. Austriackie władze administracyjne odnosiły się jednak coraz surowiej do przejawów propagandy rewolucyjnej, a ujawnionych nielegalnych przybyszy z Królestwa wydalały z kraju.
Pod koniec 1878 roku zaczął działać w Galicji przebywający tam nielegalnie, posługujący się fałszywymi paszportami, Ludwik Waryński. Po krótkim pobycie we Lwowie przeniósł się do Krakowa. Z jego aktywnością i inicjatywą wiążą się początki ruchu robotniczego w tym mieście.
Aresztowanie Waryńskiego i innych socjalrewolucjonistów w lutym 1879 roku nastąpiło w związku z nakryciem przez policję austriacką, wskutek donosu drukarza, nielegalnych wydawnictw. Proces krakowski, który odbył się w 1880 roku, miał wielki rezonans społeczny, przyczynił się do spopularyzowania idei. Zakończył się uwolnieniem oskarżonych od zarzutu zdrady głównej. Skazano ich na niewielkie kary za nielegalne przebywanie w Galicji i wydalono poza granice Austrii.

