Jednodniówka - Wydanie o Sacco i Vanzetim

Z Anarchopedia

Szał wojenny i nacjonalistyczny ogarnął w latach 1917-20 Stany Zjednoczone Ameryki z nie mniejszą mocą, niż europejskie kraje wojujące. Z chwilą wzięcia udziału w wojnie światowej rząd amerykański postanowił za wszelką cenę zdławić wszelki glos protestu, wszelkie wystąpienie przeciwko udziałowi w powszechnym mordzie. Rozpoczęto tedy nieubłaganą nagankę przeciwko antymilitarystom i pacyfistom, przeciw socjalistom, anarchistom, radykałom, zmuszając ich wygnaniem i turmą do milczenia. Niemniej niż 1.500 osób skalanych zostało na cięższe i lżejsze kary za walkę antywojenną, większość których stanowili rewolucyjni robotnicy, grupujący się przeważnie dokoła syndykalistycznej organizacji robotniczej I. W. W. (Przemysłowi Robotnicy Świata). Cała żółta prasa, tak potężna w Ameryce, rozpoczęła nieprzebierającą w środkach hecę przeciwko .wrogom ojczyzny" i cudzoziemcom, podburzając najniższe instynkty tłumu i wytwarzając „nastrój patriotyczny". Okres ten nazywa biskup Williams z New-Yorku „naj haniebniejszą kartą w dziejach. Ameryki",- a Ralston, adwokat, oświadczył przed Komisją Parlamentarną: Stoczyliśmy się do poziomu ochrany rosyjskiej za czasów carskich. Niepodobna upaść jeszcze niżej". Rozpoczął się okres dzikich prześladowań i represyj, okres prowokacji i rozpasania policyjnego, fabrykowanych procesów i bezgranicznego cynizmu,' pod naczelnym kierownictwem ówczesnego szefa policji Williama j. Flinn'a, „największego, .specjalisty, od tłumienia ruchu robotniczego w Stanach Zjednoczonych", człowieka o niskim i zimnem okrucieństwem. Nie pomogły liczne protesty światlejszej części społeczeństwa amerykańskiego, kwalifikującego postępowanie policji jako „zamach krzyczący Na najświętsze zasady swobód konstytucyjnych" (Akt oskarżenia 12 najznakomitszych adwokatów amerykańskich do ludności St. Zjedn.). Moloch kapitalizmu żądał ofiar. Policja by-Ja w swoim żywiole.

Takie było tło sprawy Sacco i Vanzetti, znanych jako anarchiści i szermierze sprawy robotniczej, jako antymilitaryści i aktywni uczestnicy wielkiego strajku w Plymouth Cordage Company w roku 1916. Bezpośrednio sprawę tę poprzedziła niemniej skandaliczna sprawa innego anarchisty włoskiego Andrea Salsedo. Salsedo, robotnik drukarski, został aresztowany w lutym 1920 r. jako podejrzany o współpracę w piśmie anarchistycznym. Poddany straszliwym torturom (w „demokratycznej" i „cywilizowanej" Ameryce są prawnie dozwolone tortury, t. zw. „trzeci stopień przymusu"), Salsedo znalazł śmierć, rozbiwszy się z 14-go piętra o kamienie trotu-aru. Sacco i Vanzetti, towarzysze i przyjaciele zmarłego, podejrzewają wraz z częścią opinii publicznej, że Salsedo padł ofiarą mordu policyjnego, t. zn. że po prostu został przez tajnych agentów zrzucony z 14-go piętra. Postanawiają tedy zorganizować na 9 maja wiec protestacyjny,- na którym miał przemawiać. . Vanzetti, będący ponadto w posiadaniu dowodów, że Salsedo był rzeczywiście w nieludzki sposób torturowany.

1 tu rozpoczyna się. właściwy dramat. Dnia 5 maja r. 1920 Sacco i Vanzetti zostają aresztowani w tramwaju i poddani badaniu pod zarzutem działalności anarchistycznej. Dopiero później policja postanowiła przyczepić im sprawę kryminalną o morderstwo. Pretekstem posłużyły policji następujące wydarzenia: 24 grudnia 1919 roku o godzinie 7 rano kasjer fabryki obuwia w Bridgewater (miejscowość odległa o 45 kim. od Ply-mouth, gdzie zamieszkiwał Vanzetti), został napadnięty w automobilu przez bandytów, którzy l") daniu kilku strzałów zbiegli, nic nie zrabowawszy. 15 kwietnia 1920 r. w South Braintree o godzinie "3-ej p. p. kasjer i dozorca innej fabryki, niosący przy sobie 15.000 dolarów, zostali napadnięci, zabici i obrabowani przez dwóch bandytów, którzy też zbiegli autem. Dwa te napady poruszyły opinię. publiczną. Żądano od policji niezwłocznego Wykrycia zbrodniarzy. Policja była bezsilna w walce z bandytami. Ze strony oburzonej opinii sypią się drwiny i krytyki. Dla zrehabilitowania się, dla uratowania swego! honoru policja musi za wszelką cenę znaleźć morderców. Machinacja się zaczyna. Oskarżeni o morderstwo, obydwaj natychmiast wykazali woje niezbite alibi. Początkowo sam Vanzetti został oskarżony o udział w napadzie w . .Bridgevater. policja prowadziła dochodzenie z zadziwiającą namiętnością i stronniczością. Adwokat Vanzetti'ego, Vahey, późniejszy spójnik jego oficjalnego oskarżyciela, jest obrońcą judaszowym, zdradzając jego sprawę miast jej bronić. Był on, jak to później wyszło na jaw, funkcjonariuszem Cordage Co. Do matki Vanzetti'ego posyła się niby dla odnajęcia pokoju szpiclów, udających jego przyjaciół i usiłujących wydobyć z niej w ten,sposób zwierzenia. Tak samo policja nasyła swoich ludzi do Komitetu Obrony, utworzonego przez przyjaciół Sacco i Vanzetti. Jak później zeznał cały szereg funkcjonariuszy policji, w kołach policyjnych panowało przekonanie o niewinności oskarżonych. 22 czerwca 1920 roku odbył się sąd przysięgłych nad Van-zettim o napad w Bridgewater.

Śród przysięgłych znajdowali się urzędnicy Cordage PJy-mouth Co!,, którzy mieli z Van-zettim obrachunki jeszcze z czasów strajkowych. Z czterech świadków oskarżenia trzej ~są w bezpośredniej zależności od wspomnianych fabryk. Kto zna stosunki amerykańskie, ten zrozumie, ile to znaczy. Na śledztwie żaden z nich nie poznał napastnika1, vy Vanzettim. Na rozprawie jednak jeden z nich oświadczył, że poznaje. Drugi nie mógł dać. stanowczej odpowiedzi. Trzeci powinien pył być o tej porze przy pracy. W ogóle zeznania jego były sprzeczne. Czwarty świadek, Georgina Brooks miała widząc napad ze swego okna. Ustalono jednak, że miejsce napadu oddzielone jest od jej okna całym szeregiem murów. Dziesiątki, świadków potwierdźmy natomiast niezaprzeczalne alibi Vanzetlicgo. Przez cały dzień 24 grudnia przebywał w Ply-mouth przy swojemu zajęciu. Widzieli go sąsiedzi, mieszkańcy miasta; policjanci. Świadectwom tym sędzia Thayer i prokurator generalny KatzmaBn nie chcieli dać wiary gdyż pochodziły przeważnie od Włochów. Prokurator zwrócił się do przysięgłych z tymi słowy; „Amerykanie, bądźcie zjednoczeni przeciwko tym dogom (psom, jak przezywają Włochów vf Ameryce), którzy Sami są też zjednoczeni". . .Na, podstawie tak nikłych dowodów i pod wpływem nienawiści rasowej, gorliwie podsycanej przez władzę sądową, przysięgli wynieśli 10-go lipca 1920 roku werdykt twierdzący, sąd zaś skazał 16 sierpnia 1920 roku Bartłomieja Vanzetti'ego na 15 lat ciężkich robót. Ale tego jeszcze było mało 28 września 1920 Sacco Vanzetti zostali formalnie oskarżeni o dokonanie zbrodni w Bra-intree. Policjant Ruzzamenti zeznał, że prokurator Katzmann ooświadczył mu dnia 30 grudnia 1920 roku, iż „taksamo nie posiada dowodów przeciwko Sacco, jak ich nie posiadał przeciwko Vanzetti'emu".

21 maja 1921 roku rozpoczęła się rozprawa sądowa 6 mord w Braihtree. Para świadków oskarżenia oświadcza, że poznają w Sacco mordercę, który strzelał do kasjera, później zaś schronił się do auta, Vanzetti zaś miał przez cały czas w aucie pozostawać. Obrona wysunęła natomiast większą ilość naocznych świadków napadu, którzy stwierdzili stanowczo niewinność oskarżonych 31 świadków stwierdziło ponadto ich alibi. Sacco znajdował się w chwili napadu w konsulacie włoskim w Bostonie dla załatwienia formalności paszportowych, co zostało poświadczone przez urzędników konsulatu. Vanzetti nie opuszczał krytycznego dnia miasta Pymouth, co także przez licznych świadków zostało potwierdzone. Zeznania świadków oskarżenia były całkowicie sprzeczne z ich zeznaniami podczas śledztwa. Tak. jeden ze świadków oskarżenia, prostytutka, oświadczyła na śledztwie, że w aucie widziała osobnika „mocnego blondyna", podczas gdy obaj oskarżeni są brunetami. Na rozprawie „poznała" ich jednak, chociaż Jak zeznał inny świadek, sama mu mówiła, że ludzi tych nigdy nie widziała na swe oczy. Następny świadek okazał się później złodziejem zbiegłym z innego stanu i zeznającym pod fałszywym nazwiskiem. Został później z procesu usunięty. Wszyscy inni świadkowie oskarżenia twierdzili, że człowiek w aucie był młodym niskim blondynem, podczas gdy Vanzetti jest wysokim brunetem w wieku już dojrzałym, o dużych czarnych Wąsach. Ekspert od broni, kapitan policji Proctor stwierdził ponadto, iż niema dowodów, "że kula, znaleziona w ciele zabitego, pochodzi z rewolweru Sacco. Wypowiedział głośno swe przekonanie, że oskarżeni są niewinni. Nie chciano go słuchać. Podał się do dymisji—po -dziesięcioletniej służbie—gdyż sumienie nie pozwalało mu brać udziału w tej tragedii. Skład sądu przysięgłych przygotowywano wielokrotnie tak, aby nieć całkowitą pewność, że ludzie ci będą głosować zgodnie z życzeniem władz. Dwa razy wybierano spośród 250 obywateli po 12 przysięgłych i za każdym razem musiano wybór zmieniać, gdyż nie można było ich zmusić do głosowania takiego, jakiego sobie życzono. Dopiero za trzecim razem szeryfowie osobiście Wybrali przysięgłych, co do których mogli już mieć całkowitą pewność. Przewodniczący zwrócił się do przysięgłych tymi słowy: „Rząd stanu 'Mussachiisetts wezwał was, abyście mu wyświadczyli przysięgę. Przedstawił on oskarżonych jako anarchistów, przeciwników państwa, .buntowników i antypatriotów. W ten sposób podbechtawszy, instynkty, klasowe i nacjonalistyczne przysięgłych, otrzymano wreszcie to, czego się pragnęło: karę śmierci, krzesła elektryczne. Wypadek ten nie był bynajmniej jedyny w swoim rodzaju, gdyż w przeciągu dwóch tylko lat 1918—Sąd Najwyższy St. Zjedn. unieważnił 48 kar śmierci, wydanych w podobnych podłych okolicznościach. Natychmiast po wyroku zażądano rewizji procesu. Na czele obrony stanął znany adwokat amerykański William Thompsonson. Powoływał się on ha ekspertyzę Proctora i na szereg niedokładności formalnych. Tenże sam sędzia Tbayer odrzucił rewizję. Ekspertyzę Proctora uznał on jako „nieistotną" dla sprawy.

Jednocześnie zwrócono się do skazanych przez niejaką Annę de Falco, tłumaczkę w biurze prokuratora Katzmanna, z propozycją-zwolnienia ich za sumę 50.000 dolarów, później obniżono ją do 40 tys. dolarów. Skazani z oburzeniem odrzucili tę niecną propozycję;' Od foku .1921 wszystkie żądania rewizji procesu nie odnoszą skutku. Ale oto zaszedł wypadek niezwykły: 18 listopada 192.5 r. zbrodniarz Celestino Madeiros zeznał, że brał udział w bandzie, która wykonała napad w South-Braintree i że Sacco i Vanżetti w napadzie tym nie brali żadnego Udziału. Profesor uniwersytetu harwardzkiego Franckfurter, który badał specjalnie tę sprawę,' stwierdza, że zeznania Madeirosa są absolutnie wiarogodne. I Na podstawie tych druzgodzących argumentów obrona odwołała się do instancji wyższej, do Sądu Najwyższego stanu ; Massachusetts w Bostonie. Przewodniczącym Sądu Najwyższego znów wyznaczony został tenże sam Thayer! Nie pomogły nowe dane obrony, nie pomogło protokularne zeznanie Madeirosa. Sędzia Thayer, przewodniczący Sądu Najwyższego zatwierdził swój własny wyrok z pierwszej instancji! Dnia 10 lipca skazani mają ponieść śmierć na krześle elektrycznym.

-Sprawa ta oddawna już jednak przestała być sprawą czysto sądową. Dawno już wyszła ona poza ramy sądu i toczy się obecnie na szerokim forum międzynarodowej opinii społecznej. Od sześciu lat wisi nad niewinnie skazanymi groźba śmierci i od sześciu lat toczy się uporczywa, nieustanna napięta walka opinii i sumienia