Ludowy Front Wyzwolenia
Z Anarchopedia
Ludowy Front Wyzwolenia Oddział 13 Grudnia - powstała w Trójmieście w 1989 roku organizacja bojowa anarchistów,łącząca hasła antysyjonistyczne (nie mylić z antysemityzmem !) z sytuacjonizmem i anarchoinsurekcjonizmem. Po dokonaniu kilku podpaleń i zamachów/zastosowano niewielkie ładunki pirotechniczne/ min. na biuro PLL "LOT" czy litewskiego pociągu transportującego broń, grupa rozbita w wyniku akcji policyjnej. Reaktywowana w połowie lat 90 XX wieku,grupa wydawała pisma : LFW , Wybór Polityczny,po kilku latach jej działalność zamarła.
Podobnymi metodami starał się działać Anarchistyczny Front Antykatolicki powstały w I poł. lat 90 XX wieku,po podpaleniu kościoła w Olsztynie,członkowie grupy zostali aresztowani a sama grupa przestała istnieć. W późniejszym okresie,pod koniec lat 90,prowokacyjne fałszywki ulotki sygnowane AFA wydawali zachodniopomorscy narodowisocjaliści - neopoganie z grupy Odala propagując ataki na symbole katolickie.Zostało to przez środowiska anarchistyczne odebrane jako prowokacja,po interwencji policyjnej zaprzestano wydawania tych ulotek. Obecnie do metod insurekcyjnych-akcji bezpośredniej nawiązuje polski Czarny Blok.
Działalność tych grup pozostawała i pozostaje na marginesie polskiego ruchu anarchistycznego,przytłaczająca większość polskich anarchistów uważa takie formy działania za szkodliwe ,prowokacyjne awanturnictwo kryminalno-chuligańskie.
[edytuj] Przedruk z Gazety "Pierwsza Linia"
Ludowy Front Wyzwolenia
Spod kontroli państwa
Tworzy się grupa towarzyszy, którzy postanowili działać, wyjść z letargu i jałowych dyskusji coraz bardziej pozbawionych sensu i przejść do konkretnych akcji, do walki. Będziemy propagować rewolucyjne ideały i budzić wolę walki nie poprzez słowa ale przez niszczenie instytucji skorumpowanego państwa i jego reprezentantów. Rewolucyjny terror kierujemy wyłącznie przeciwko przedstawicielom systemu wyzysku. Sianie niepokoju i powodowanie zamętu społecznego przyczyni się do załamania istniejącego ustroju, a twórcy i nosiciele tego poglądu, będą w stanie przyspieszyć wybuch rewolucji, budząc w ten sposób uśpioną bierność i samozadowolenie społeczeństwa. Strzały oddane przeciw stróżom kapitalistycznego porządku odbiją się szerokim echem w społeczeństwie, przyśpieszając godzinę rewolucyjnego zrywu. Obecny system kontroluje całość egzystencji jednostki poprzez administrację i aparat produkcji dóbr materialnych zaspokajający dotychczasowe potrzeby i wzbudzający wciąż nowe uzależniające jednostkę od państwa. System ten anektuje ludzi i czyni z nich swoje organy. Identyfikują się one ze swoimi funkcjami stają się bezwolnym narzędziem w ręku reżimu. Chcąc go zniszczyć trzeba unieszkodliwić jego organy. Innego sposobu nie ma... Panujący posługują się terrorem w celu utrzymania nas w posłuszeństwie, co stoi na przeszkodzie, aby i uciskani posłużyli się strachem opartym na przemocy, celem uzyskania wolności.
Tworzymy luźne środowiska uprawiające anarchistyczną propagandę zbrojną. Bomba na Litwie, akcja w ambasadzie Izraela, czy seria rajdów na biura wojskowe w Grudziądzu -oto nasze wyzwanie dla WAS. My walczymy - a ty ?Zapraszamy do współpracy. Niech żyje Anarchistyczny Front Zbrojny! Raz rozpoczęta walka nigdy nie wygaśnie! Walka zbrojna aż do zwycięstwa !
Strategia
Każda podjęta przez nas akcja zbrojna powinna być nośnikiem pewnych treści politycznych, nie zaś ograniczać się do tylko i wyłącznie swery militarnej. Tak więc podłożona bomba, czy rzucona butelka z benzyną muszą sięgać sedna problemu, wyrażać protest przeciwko konkretnej, po imieniu nazywanej sprawie umiejscowienie poszczególnych zamachów w realiach kraju umożliwi nam efektywną prezentację swoich poglądów. Scementuje również jedność anarchistycznych bojówek z młodzieżą, robotnikami i chłopami. Obecnie z braku możliwości pociągnięcia za sobą społeczeństwa, powinniśmy stopić się z nim w sposób, jak najbardziej burzliwy. W naszej sytuacji prowadzi do tego prosta droga przez podłączenie się do już prowadzonych kampanii reklamowych. Oznacza to, że powinniśmy być wszędzie tam, gdzie lud walczy przeciwko władzy, tak aby przeciętny Polak identyfikował się z anarchizmem i widział w nim, jeżeli nie model, przyszłego wolnego społeczeństwa, to przynajmniej obrońcę swych interesów, przed niekontrolowanym przymusem państwowym. Bojówkarze muszą być wszędzie tam, gdzie zaistnieje konflikt na linii władza społeczeństwo. Obliczona na dłuższą metę taktyka podgrzewania atmosfery bardzo szybko zaowocuje społecznym uznaniem ruchu anarchistycznego jako efektywnej bezkompromisowej siły, zawsze stojącej po stronie społeczeństwa przeciw skorumpowanym politykom. W toku prowadzonej walki zbrojnej, w wirze akcji bezpośrednich ruch anarchistyczny musi nieuchronni wchłonąć wielką rzeszę ludzi niezadowolonych z obecnej sytuacji społecznej i politycznej kraju, a obecnie pozostającej w politycznej bierności. Przed zdecydowanymi na wszystko bojówkami pojawia się wyjątkowa szansa poruszenia uśpionej przez władzę młodzieży i zbudowania na tej bazie potężnego ruchu anarchistycznego, zdolnego sparaliżować demokrację w Polsce. Kilkunastoosobowe bojówki mogą stać się iskrą zapalną pożaru, który zmienić może w tym kraju wszystko. Jedynie przemoc rewolucyjna stworzy warunki do zaistnienia silnego ruchu anarchistycznego. Anarchizm w Polsce będzie zbrojny albo nie będzie go wcale.
Komunikat
Od niedawna K.Galiński prowadzi przeciwko LFW ofensywną akcję propagandową. Informuje on kogo się da, że jeden z aktywistów LFW, to agent UOP. Intencje K. Galińskiego mogą być dwojakie: 1. Robi to na polecenie kogoś, by zasiać wzajemną nieufność wśród anarchistów. 2. Pragnie monopolu na "bycie jedynym prawdziwym anarchistą" - co nam wydaje się bliższe prawdy. Naturalnie, przerwiemy tę intrygę w sposób zdecydowany. Wkrótce zapewne ukaże się na łamach "Mać Pariadka" dramatyczna skarga pobitego K.Galińskiego. To czy krew poleje się z jego nosa lub gardła zależy już tylko od nas. Musimy przecież zareagować na kalumnie i nie będziemy w tym celu rzucać oszczerstw na godną podziwu organizacyjną działalność K.Galińskiego. Tak czy inaczej obronimy ruch anarchistyczny przed egocentrycznym intrygantem. Kiedy uderzymy to tak by bolało.

