Polski ośrodek socjalistyczny w Genewie 1878 - 1881
Z Anarchopedia
Już od czasu pierwszych aresztów w Warszawie w 1878 roku zaczął formować się w Genewie polski ośrodek emigracji socjalrewolucyjnej. Powiększał się on o coraz to nowych przybyszów, którym udało się zmylić czujność żandarmerii i nielegalnie przekroczyć granicę. Po procesie krakowskim znaleźli się w Genewie zwolnieni z aresztu socjaliści, pochodzący z zaboru rosyjskiego, m. in. Ludwik Waryński. Od października 1879 roku zaczął wychodzić w Genewie miesięcznik „Równość", którego numer 1 otwiera przedruk „Programu brukselskiego". Natomiast we wrześniu 1880 roku zawiązało się Stowarzyszenie Socjalistów Polskich „Równość", stawiające sobie za zadanie „przeprowadzenie organizacji socjalrewolucyjnej w trzech zaborach Polski na podstawie ogólnych zasad programem Socjalistów Polskich objętych oraz szczegółowych w rezolucjach Stowarzyszenia określonych". Środkami dla osiągnięcia celów Stowarzyszenia miało być: organizowanie mas, „wytwarzanie" literatury socjalistycznej, propaganda i agitacja. Zamierzało ono działać w trzech zaborach Polski. Zgodnie z zapowiedzią Stowarzyszenie Socjalistów Polskich „Równość" reagowało na wydarzenia zachodzące ma wszystkich ziemiach polskich, wydawało ulotki o charakterze propagandowym lub instruktażowym. Tak więc dla potrzeb ruchu w Galicji wydało odezwę „Socjaliści polscy wobec c.k. konstytucji” oraz dwie ulotki z okazji pobytu w Galicji cesarza Franciszka Józefa: „Bracia włościanie" i „Robotnicy polscy’. To ono skierowało do Poznania grupę agitatorów: Mendelsona, Jankowską, Truszkowskiego i Janiszewskiego, wydało „Wskazówki dla agitatorów’ pod zaborem pruskim, które pouczały, w jaki sposób można prowadzić propagandę socjalistyczną pomimo praw wyjątkowych, jak postępować w razie rewizji domowej, podczas aresztowania, śledztwa itd.
Główna uwaga Stowarzyszenia skierowana była jednakże na Królestwo Polskie. W piśmie „Równość" nadal komentowano i propagowano „Program brukselski", starając się przezwyciężyć rozbieżności, jakie zaistniały między ośrodkiem genewskim a kółkami socjalistycznymi w Warszawie. Ale rozbieżności wcale nie malały.
Zygmunt Poznański, który kierował pracą kółek po aresztowaniu przez żandarmerię większości działaczy wprowadzonych do ruchu jeszcze przez Waryńskiego, opowiedział się za współpracą z Północnym Związkiem Robotników Rosyjskich, skłaniającym się ku socjalizmowi typu zachodnioeuropejskiego. Po rozłamie, jaki nastąpił w 1879 roku w „Ziemi i Woli”, Poznański, a następnie warszawska gmina socjalistyczna opowiedzieli się za „Narodną Wolą”. Natomiast działacze genewscy nawiązali bliskie stosunki z „Czornym Pierdłem”, kontynuującego poprzednią, apolityczną tradycję narodnicką. Współpracowali także z anarchistami rosyjskimi, Mikołajem Żukowskim i Piotrem Kropotkinem. Dla wyjaśnienia nieporozumień ośrodek genewski posłał do Warszawy Marię Jankowską, nie bacząc na niebezpieczeństwa, jakimi mogła jej grozić ta nielegalna podróż. Ale nawet urok osobisty Jankowskiej i jej talent godzenia zwaśnionych stron nie zdołały przezwyciężyć nieporozumień. Zaczęły one wkrótce dzielić także środowisko genewskie. W numerze 2 pisma „Równość" (listopad 1879 rok) Kazimierz Dłuski zamieścił artykuł „Patriotyzm i socjalizm”, który wywołał gorące spory. Jego zdaniem oba pojęcia: patriotyzm i socjalizm - wykluczają się wzajemnie, a celem socjalizmu jest nie tylko obalenie ustroju kapitalistycznego, ale i państwa.
Nieporozumienia pogłębiły się z powodu urządzonego w Genewie w 1880 roku zgromadzenia międzynarodowego w 50 rocznicę powstania listopadowego. Nie miał to być, jak twierdzili organizatorzy, obchód rocznicy 29 listopada. Wybrali tę datę świadomie, aby zamanifestować swe własne zasady ideowe, wyrażające interesy proletariatu całego świata. Przekreślali w ten sposób półwiekową tradycję, ukształtowaną przez Wielką Emigrację, która listopadowe obchody rocznicowe wykorzystywała nie tylko dla upamiętnienia powstania 1830 roku, lecz dla przypomnienia o „sprawie polskiej”. Socjaliści genewscy chcieli dowieść, że „sprawa polska” już nie istnieje, ustępując miejsca powszechnej rewolucji społecznej. Było to posunięcie dość prowokujące. Już w zaproszeniu na mityng jego organizatorzy przeciwstawiali dawne hasło ”Niech żyje Polska!” które „znikło wreszcie zupełnie wśród walki klas” nowemu: „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!”. Zaproszenie rozesłano do wybitnych działaczy, organizacji, redakcji w kraju i za granicą. W odpowiedzi napłynęło wiele listów i telegramów. Niektóre z nich jak np. od organizacji i działaczy anarchistycznych z Niemiec, Włoch czy Francji, w pełni poparły ideę wyrażoną w zaproszeniu. Nie wszyscy ją jednak zaaprobowali.
Podczas mityngu członkowie Stowarzyszenia Socjalistów Polskich „Równość": Diksztajn, Dłuski, Mendelson i Waryński wygłosili przemówienia (po polsku, niemiecku, francusku i rosyjsku). Wszystkie opierały się koncepcję teoretyczną, jaką zaprezentował Dłuski w artykule „Patriotyzm i socjalizm”, a więc uznawały przeciwstawność tych pojęć. Wszystkie zawierały wątek historyczny, oceniający okres powstań polskich, które uznawano za szlacheckie i antyludowe, i kończyły się okrzykiem na cześć międzynarodowej rewolucji społecznej. Najbardziej wyważone przemówienie wygłosił Diksztajn. Część historyczną swego przemówienia oparł na przeciwstawieniu Polski ludu — Polsce szlachty, między którymi zawsze istniała przepaść nie do przebycia. Twierdził on, że było to zjawisko specyficzne dla Polski i że w żadnym europejskim społeczeństwie nie zarysowała się tak wyraźnie odrębność dwóch światów. Krytycznie oceniając spóźnione i niekonsekwentne działania demokratów, by zjednać sobie lud, Diksztajn, co warte podkreślenia, oddał hołd pierwszej socjalistycznej organizacji polskiej, gromadom „Ludu Polskiego”, powstałym na emigracji w Anglii w latach 30-ych XIX wieku. Socjaliści, mówił Diksztajn, występują dla dobra Polski pracującej z hasłem dla wszystkich zrozumiałym: ziemia dla rolnika, dla robotnika narzędzia pracy.
Dłuski swe poglądy na socjalizm i patriotyzm podbudował w przemówieniu karykaturalnym obrazem powstania listopadowego i roli obozu demokratycznego. Wskazując natomiast na zupełną odmienność stosunków gospodarczo-społecznych, jakie ukształtowały się w Królestwie Polskim po powstaniu styczniowym, podkreślił zarówno zdradę wobec interesów narodowych polskich klas posiadających, jak i przewrotność posługiwania się przez nie hasłami patriotycznymi, aby przeciwdziałać w ten sposób walce klasowej.
Najbardziej "drastyczne" sformułowania znalazły się w przemówieniu Mendelsona, który wzywał do zupełnego zerwania z przeszłością, do upadku „pogańskiej świątyni"— Polski.
W 1881 roku wydane zostało drukiem sprawozdanie o urządzonym przez redakcję „Równości" mityngu w rocznicę powstania listopadowego, które wyszło jako tom I Biblioteki „Równości" w Genewie. Redakcja zamieściła w nim wszystkie materiały, także i te, z którymi się nie zgadzała. Broszurka ta przesyłana była nielegalnie do kraju i służyła jako jeden z druków propagandowych.
W marcu 1881 roku redakcja „Równości" wydrukowała odezwę, na odwrocie ulotki wydanej z okazji dziesiątej rocznicy Komuny Paryskiej, zapraszającą na Międzynarodowy Kongres Anarchistyczny jaki odbył się w lipcu 1881 roku w Londynie. W zaproszeniu stwierdzono, że ponieważ siły burżuazyjne umacniają swe międzynarodowe sojusze, niezbędne staje się zespolenie wszystkich sił rewolucyjnych, a w związku z tym i odbudowanie I Międzynarodówki. Redakcja „Równości" przesłała na Kongres pismo powitalne, podpisane przez Szymona Diksztajna. W piśmie tym wyraziła poparcie dla idei odbudowy Międzynarodówki.
Było to ostatnie wystąpienie redakcji „Równości”. W połowie 1881 roku pismo przestało się ukazywać, a w genewskim ośrodku socjalistów polskich nastąpił rozłam. Bolesław Limanowski, który zerwał współpracę z ośrodkiem po opublikowaniu artykułu Dłuskiego „Patriotyzm i socjalizm”, utworzył Stowarzyszenie „Lud Polski” do którego przeszła część działaczy „Równości”. Program „Ludu Polskiego” różnił się od stanowiska „Równości” przede wszystkim nawiązaniem do patriotycznych i niepodległościowych tradycji Powstania Styczniowego. W końcu grudnia Ludwik Waryński wraca do Warszawy co doprowadza do całkowitego rozpadu ośrodka genewskiego w jego dotychczasowej formie.
Waryński odszedł już wtedy od zasad ideowych które propagowała „Równość”, przechodząc na pozycję marksowskiego socjaldemokratyzmu. Taką też ideologię prezentowała założona przez niego w połowie 1882 roku w Warszawie partia „Proletariat”. Pomimo jednoznacznego stanowiska kierownictwa partii w jej łonie przez cały czas istnienia toczyła się polemika pomiędzy koncepcjami anarchistyczną a marksistowską. Pod koniec 1883 roku działalność partii paraliżuje pierwsza fala aresztowań. Skutkiem czego jest zmiana taktyki partii, która podpisuje we wrześniu 1884 roku układ z „Narodną Wolą”. W październiku 1885 roku rozpoczyna się wielki proces 190 członków „Proletariatu”, rosyjski sędzia wydaje 4 wyroki śmierci, które zostały wykonane na początku 1886 roku. Do ostatecznego rozgromienia, przez carską policję, niedobitków partii dochodzi w połowie 1886 roku, 4 września w Cytadeli Warszawskiej wykonany zostaje wyrok śmierci na piątym w historii ”Proletariatu” członku partii.
Po rozpadzie ośrodka genewskiego i kółek socjalrewolucyjnych do początku XX wieku możemy mówić jedynie o pewnych tendencjach anarchistycznych w polskich organizacjach rewolucyjnych. Tak było np. z działającą w 1897 r. wśród nauczycieli i gimnazjalistów krakowskich tajną organizacją „Wolnych Braci” o programie stanowiącym zlepek idei anarchistycznych, ludomańskich i narodowo demokratycznych. Jej członkowie aprobowali terror indywidualny i wydawali własne pisemko o nazwie „Wolność”.

