Protesty przeciwko wojnie w Iraku
Z Anarchopedia
Interwencja wojsk koalicyjnych na Irak rozpoczęła się 20 marca 2003 roku. Jeszcze przed jej rozpoczęciem odbywały się masowe protesty antywojenne na całym świecie. Poniżej relacje z poszczególnych akcji protestacyjnych.
[edytuj] Wrocław
15. 02. 2003 Mimo zimna i opadów śniegu prawie 500 osób demonstrowało dzisiaj we Wrocławiu przeciwko wojnie z Irakiem na manifestacji, zorganizowanej przez grupę Społeczeństwo aktywne. Mimo zimna i opadów śniegu prawie 500 osób demonstrowało dzisiaj we Wrocławiu przeciwko wojnie z Irakiem na manifestacji, zorganizowanej przez grupę Społeczeństwo aktywne. Przybyło wiele osób o różnych światopoglądach - młodzież kontrkulturowa, działacze na rzecz praw człowieka, socjaliści, anarchiści, zwolennicy Radia Maryja, a przede wszystkim wiele osób niezwiązanych z powyższymi grupami w wieku od 14 do 70 lat. Demonstranci od czasu do czasu okrążali Rynek, zatrzymując się pod pręgierzem i urządzając mini hyde park. W ten sposób przemówiło wiele osób, krytykując poczynania Busha i polskiego rządu z wielu perspektyw. Przemawiali np. leciwi przedstawiciele myśli narodowej, ale także Żydzi, przedstawiciel niemieckiej Partii Zielonych, Marcin Adam z Komunistycznej Partii Polski (który wskazywał, że działania polskiego rządu są sprzeczne z konstytucją) oraz osoby, które wyrażały po prostu swoje zdanie. Podczas głośnego przemarszu skandowano m. in. "Wojna nie jest rozwiązaniem", "Miller, Kwaśniewski - dwa Busha pieski", "Imperializm - kanibalizm", "Bush, ty Bin Ladenie", "Kwaśniewski do okopów, Jola do bandaży". Protest spotykał się z życzliwymi reakcjami przechodniów, którzy często pozdrawiali demonstrantów symbolem pokoju (tzw. victorią) i spośród których wielu przyłączyło się do przemarszu. Była to największa demonstracja antywojenna we Wrocławiu przynajmniej od początku lat dziewięćdziesiątych.
29. 03. 2003, o godzinie 17.00 odbyła się we Wrocławiu kolejna manifestacja przeciw wojnie zorganizowana przez Wrocławską Koalicję Antywojenną. Uczestniczyło w niej około 300 osób - mieszkańcy Wrocławia, reprezentanci mniejszości irackiej i muzułmańskiej (wraz z rodzinami), działacze organizacji ekologicznych i feministycznych, uczestnicy Federacji Anarchistycznej, przedstawiciele Ruchu Społeczeństwo Aktywne, socjaliści i komuniści i in. Wszyscy zebrali się, by zaprotestować pod hasłami Ropa nie jest warta krwi oraz Wojna w Iraku,nie w naszym imieniu. Pod wrocławskim Pręgierzem odczytano list otwarty do premiera Leszka Millera, w którym potępiono zaangażowanie Polski w wojnie w Iraku. Pod listem zostały zebrane podpisy.Następnie odbył się happening, w którym przebrani za G. Busha, A. Kwaśniewskiego i L. Millera działacze odegrali scenę ukazującą niewolnicze posłuszeństwo polskich władz wobec dyrektyw USA. Po około 30 minutach, demonstracja wyruszyła wokół rynku, zaś jej uczestnicy skandowali hasła Miller Killer, Wojna nie jest rozwiązaniem, Rząd pod sąd itd. Gdy pochód dotarł z powrotem pod Pręgierz, głos zabrali Irakijczycy. Wyrazili oni obawy o los swoich bliskich w ojczyznie i podziekowali za gesty solidarności ze strony Wrocławian.
Około godziny 18:00, demonstracja ponownie wyruszyła wokół Rynku, kierując się następnie w stronę Wojskowej Komisji Uzupełnień na ulicy Piłsudskiego. Na skrzyżowaniu ulic Podwale i Świdnicka drogę manifestantom zajechało pięć radiowozów, kolejne zgromadziły się w okolicznych ulicach. Zgromadzeni usiedli na jezdni, padło hasło Die in, mające demonstrować tragedię zabijanych Irakijczyków. Około 100 osób położyło się na ulicy. Zablokowani przez policję, manifestanci zdecydowali na powrót ulicą Świdnicką. Padło hasło Studenci przeciw wojnie, ktoś rzucił pomysł przemaszerowania pod gmach główny Uniwersytetu Wrocławskiego. Przy wyjściu z Rynku, demonstracja została ponownie zatrzymana przez kordon, którzy bezskutecznie usiłowano sforsować. Około 100-150 manifestantów wyminęło policyjną blokadę, biegnąc bocznymi uliczkami pod posąg Szermierza pod Gmachem Głównym. Podczas tego manewru, trzy osoby zostały zatrzymane przez funkcjonariuszy w cywilu. Manifestanci zgromadzeni pod Gmachem Głównym usiłowali wrócić na Rynek, by wymusić wypuszczenie zatrzymanych. Policja urządziła kolejną blokadę, ominiętą w ten sam sposób.
Po 20 minutach pikiety pod komisariatem Straży Miejskiej w Sukiennicach zatrzymani zostali zwolnieni. Manifestacja została rozwiązana, a duża część jej uczestników spisana przez umundurowanych i nieumundurowanych funkcjonariuszy. Policjanci otoczyli siedzibę Stowarzyszenia Zielona Kultura, spisując wszystkich przechodzących w okolicach budynku. Według zapowiedzi policji, miała być to ostatnia manifestacja antywojenna we Wrocławiu. Kolejna akcja odbędzie się w czwartek o godzinie 17.00 pod konsulatem na ulicy Świdnickiej
Relacja z portalu PoProstu

